|
1. Ktoś
kiedyś powiedział : jeśli zbyt długo nie interesujesz się polityką, to prędzej
czy później nadejdzie taki czas, gdy odczujesz , że polityka interesuje się
Tobą. Nie sądziłem , że tak szybko trzeba będzie jej poświęcić jakąś
uwagę, ale w tej chwili wygląda na to, że ta chwila już nadeszła.
Widać to już nawet w naszym wirtualnym światku nie tylko mitycznych opowieści.
Strony Strychowe jako wirtualne wydawnictwo Autorskich Wypowiedzi również stanęły
wobec zasadniczego pytania: czy rozwijać się wraz z duchem dziejów ? Czy stać
się zbiorem bibliotecznym Mitycznych przypowieści w dawnej i całkiem
niedawnej przeszłości. Osobiście nie wiem jeszcze która z dróg jest właściwa,
ale postanowiłem nie tamować ujścia energii dalszego rozwijania -> czyli
zaangażowania ducha w KONFLIKT. Również dlatego , że i osobiście coraz wyraźniej
staję się Stroną w tym konflikcie. Aby jednak zachować pierwotny zamysł
Strychowej Idei ... owe zmierzanie ku konfliktowi IDEI ... nie jest specjalnie
artykułowane na Stronie Głównej, a raczej poupychane to tu, to tam. Teraz
Tworzymy nową szufladę. Dlaczego Tworzymy ? Ponieważ obecnie powstaje
ona przede wszystkim z Inspiracji THOTA, którego rozważania pchnęły
strychowe dyskusje na całkiem nowe tory, a pomysł rozwijania tej strefy,
zamiast jej po prostu "unieważnienia" poparł . J.T. Bąbel. Ale
zasadniczym punktem zwrotnym jest tu świat zdarzeń , czyli utworzenie
Niemieckiej Samoobrony na Wzór organizacji Stworzonej przez Andrzeja Leppera i
przy jego poparciu, co w dość zaskakujący sposób czyni bardziej
wiarygodnym tworzenie ideowo autonomicznej alternatywy dla wszechpotężnego
Smoka Globalistycznego Dyktatu. Nim
jednak o tym warto zapoznać się z argumentacją THOTA: Już kilka razy zastanawiałem się dlaczego taki polityczny dział na Twoich Stronach nie wprowadziłeś, nie chodzi mi o jakieś banalne informacje które w nim by się ukazywały, lecz o tematy zasadnicze decydujące o obrazie rzeczywistości w której jesteśmy zmuszeni żyć.
Nie wiem, może się mylę, wynikać to może z tego iż autorzy i subskrybenci stanowią grupę ludzi dla których polityka jest czymś czym zajmować się nie przystoi, wobec wartości i ideałów które pielęgnują
względnie za którymi podążają i politykę mają ją w dupie. Nie zwalnia to ich jednak z obowiązku jej śledzenia, ponieważ polityka - szczególnie dzisiaj - podejmuje wszystkie możliwe przedsięwzięcia właśnie przeciwko nim, tym którzy ośmielają się iść własną drogą i którzy co rusz z tego politycznego jarzma próbują się wyswobodzić.- myśląc niezależnie. Dlatego uważam że powinni znać motywy i strategię swoich ideologicznych i autentycznych przeciwników, których do tej pory lekceważą, względnie uznają za niegroźnych, ćwierć inteligentów potrząsających "małą atomową bombą". Z tego względu taki dział byłby potrzebny. Jest dla mnie też jasne że taki polityczny dział stanowi pewne ryzyko dla prowadzącego. Nie powinien też nazywać się "politycznym" tylko
np. "aktualnym" czy coś w tym rodzaju. Suwerenna decyzja należy do Ciebie. Nim
jednak przejdziemy do zasadniczej argumentacji , która poza głównym
tekstem autorstwa THOTA - " CZY CZEKAMY NA NOWEGO ROBESPIERRA"
pokłosia zasobów jego postrzegania rzeczywistości (wiedzy) , w wielu punktach
uznawanych nie tylko przeze mnie za słusznej , i naszych polemik wypada
mi stwierdzić, że nasze poszukiwania Wspólnego Indoeuropejskiego Ducha na
dzień dzisiejszy przyniosły porażkę. Niemcy nie chcą zrezygnować z
Globalistycznej Inwazji środkami swych największych wrogów na kraje Europy
Wschodniej, co stawia nas w otwartej perspektywie Ograniczenia Zasięgu naszej
Tradycji Kulturowej do ram dawnego Księstwa Warszawskiego. Ponieważ rozpad
wewnętrzny naszego narodu jest tal potężny, że nawet niewielu w ogóle zwróci
na to uwagę, przynajmniej jako nieliczni przyglądajmy się tym procesom z uwagą.
Przyjęte przez nasze elity ZASADY GRY , które z założenia stawiają nas na
przegranej pozycji czynią z nas wprost - łatwe tereny czysto kolonialnej
ekspansji. Co więcej jeśli te Reguły Gry pozostaną w mocy eksploatacja
Europy Wschodniej tylko w czasie odsunie całkowitą peryferyzację Europy i jej
zepchnięcie do statusu krajów III Świata. Nie jest to więc sprawa
jakiegokolwiek faworyzowania EW, ale walki o ZMIANĘ REGUŁ GRY, które w
tej chwili przynajmniej w Polsce przynoszą temu krajowi ... 1.
Gigantyczną rozpiętość między Bogactwem
dla Nielicznych i morderczą nędzą dla Licznych. 2.
Wielkie bezrobocie i monstrualny strach przed nim dla tych , którzy
jeszcze pracują. 3.
Całkowity zanik Samodzielnej Myśli Twórczej. 4.
Utratę Własności dóbr i zasobów Narodowych. 5.
Atomizację i Alienację Ludności, gdy coraz więcej ludzi ląduje na krawędzi
przepaści i brak mechanizmów jakiegokolwiek wzajemnego wsparcia. etc. Jeśli
ktoś miałby wątpliwości do czego to prowadzi, to jako wstęp chciałbym
przytoczyć przykład Polski Przedrozbiorowej - bo do jakiejś wspólnie
rozumianej "wiedzy" warto się odnieść. Otóż w szkołach uczą nas
jak to w 2 poł. XVIII w 3 krwiożerczych rozbójników zamordowało skrycie
Ducha i Dorobek Narodu Polskiego. Jest to jedna z możliwych TYŻ PRAWD".
Inna jest taka iż do rozbiorów doprowadzili sami Polacy. 1.
Świadomość Narodowa staje się na dobrą sprawę ideą powszechną dopiero w
czasach Rewolucji Francuskiej. Wcześniej mamy do czynienia raczej z polityką
dynastyczną możnych i królów. Oczywiście istnieje coś takiego jak
odpowiedzialność za losy ogółu , ale po wojnach szwedzkich dramatycznie ona
zanika. Rozszerza się zaraza ... może nie BSE, ale BSS, czyli "Bandy
Skorumpowanych Skurwysynów", czyli wszystkich tych co u żłoba, mają
poczucie że im się należy. Oczywiście to że królem był Szwed , czy Węgier
nie znaczyło, że Polska stawała się Szwecją czy Węgrami, choć jak wiemy
były z tym kłopoty, ale z czasem odpowiedzialność wobec ogółu dramatycznie
topniała. Właściwie każdy Sobiepanek, mógł się zastanawiać, jakiż to władca
mu się bardziej OPŁACA. Koniec był taki że praktycznie jeśli chodzi o
wpływy samej władzy królewskiej to już grubo przez ostatecznymi rozbiorami
były one zależne od Moskwy. Inna sprawa że władza ta była tak słaba, że i
tak nikt tego nie odczuwał, poza królewską kamaryllą. Rosji rozbiory Polski
się nawet nie opłacały. Zmierzały ku nim Prusy, które ledwo uszły z życie
z wojny 7-letniej, ale dorobiły się za to zaciężnej stałej armii, której
to armii należało po prostu dać zatrudnienie. Polska leżała po prostu u stóp.
W świadomości, tych którzy byli depozytariuszami Tożsamości Kulturowej
nadwiślańskiego plemienia, czyli szlachty w ogólnej masie ... rozbiory niczym
niezwykłym nie były !!! Po prostu zmiana jakiegoś tam władcy, którym i tak
się pogardza ! To się nawet wtedy tak nie nazywało. Byli oczywiście jacyś
Rejtanowie, ale ich rola była wtedy żadna , a na piedestał wciągnęli
ich dopiero pogrobowcy zrywów narodowowyzwoleńczych, grubo post factum.
Co więcej po zniszczeniu Rzeczypospolitej większość szlachty, nawet nie
podniosła łba znad kufli miodu i piwa. Rozbiory przecież oznaczały w
pierwszym momencie ... niższe podatki !!!. Mówi się o wielkiej patriotycznej
roli Insurekcji Kościuszkowskiej ! Czy słusznie ? Istnieje silny pogląd
że wybuchła ona nie w imię odzyskiwania "jakiejś tam" niepodległości,
ale po to by wspomóc jakobinów we Francji, przez związanie sił carskich, co
jak wiemy się udało. Tak więc sami Polacy ROZPIERDOLILI SWE państwo przede
wszystkim, a pogardzani dotąd Prusacy wyrwali to co wyrwać się dało, wspólnie
już z Austrią i Rosją. Kiedy więc zaczęła się ta nerwica narodowa ? Wcale
nie w czasie rozbiorów, ale już w XIX wieku, kiedy się okazało że rozbiory
to już nie niskie podatki, ale i konieczność wciskania sobie w gębę obcej
mowy i kultury. I wtedy zaczął się lament. 2.
Dlaczego o tym piszę. Ponieważ jak wielu uważam, że zmierzamy podobnym
fatalistycznym tropem. Co więcej jak wnikliwy czytelnik tekstów THOTA zauważy,
owe ściemnienie umysłów rodzi też nasz nerwicowy hiperpatriotyzm jako reakcję.
Gdy w 1939 r. nowo odrodzona wysiłkiem krwi i łez Polska stanęła wobec
roszczeń nowej Rzeszy Niemieckiej, walczącej o swe istnienie z całym
zagrażającym jej światem , nie potrafiła wymknąć się poza fatum dziejów.
Wiadomo było że Gdańsk jest Niemiecki, ale oddanie choćby piędzi ziemi nowo
odrodzonego państwa znaczyło dla tych, którzy o nie walczyli... podważenie
całego jego Istnienia. Mimo więc że Hitler otwarcie proponował Sojusz,
wiadomo było że nie jest to sojusz na równych warunkach, i to drażniło. Co
? Honor, Godność i Dumę Narodową. Co znaczą dziś te słowa. W układ więc
z Hitlerem nie można było wejść bez skazy na Honorze, mimo że jego
dalekosieżna polityka Europejska mogła się wydawać nie całkiem bez sensu.
Tym niemniej w tej przestrzeni Honoru pomogli nam Anglicy. Uratowaliśmy Honor
stając do Walki, ale trzeba było płacić gardłem gdy Alianci wystawili nas
do wiatru. Tak czy inaczej wyzwolenie przyszło ze wschodu i to Stalin...
"po uważaniu" dał nam Ziemie Zachodnie, których teraz ten naród
nie potrafi bronić. Wydaje się że już opuszcza rubieże. 3.
Co więcej jedyny żywy Archetyp, jakim niewątpliwie jest polski Papież,
wzmacnia niesłychanie wizję "wyzwolenia" poprzez życie na klęczkach
i błagania o miłosierdzie. Może jest to i "Dobre" dla
"Dobrych", ale ja nazwałbym to inaczej. Prostą drogą do całkowitego
upodlenia przynajmniej ... na tym padole (świecie). Tym niemniej prawda
jest taka ... kondycja duchowa Polskiego Narodu jest dokładnie taka jak
kondycja fizyczna tego, co naród ten w swej masie ucieleśnia, czyli Polskiego
Papieża. Niestety i urząd ten jest z natury ... globalistyczny, więc i polski
Kościół, czyli ten, którzy trzyma w Mocy wszelkie środki narodowowyzwoleńcze
w skali masowej , sprawdzone w ciągu wieków - śpi. Naród też śpi odurzony
halucynacją z TV. Przyjęte reguły gry skazują nas na nieuniknioną klęskę.
Mamy jednak przyglądać się temu ze spokojem. I patrzyć chłodnym okiem na
tragedię narodu, swojego, ale nie tylko, narodów całej Europy. 3.
Jak do tego dochodzi ? Przeczytaj Czytelniku kolejne znakomite Artykuły Thota
gdzie fatum dziejów splata się z szczerym rozumieniem ich tragizmu. Co też
dobrze będzie uwidocznione w naszych byłych i może przyszłych polemikach, które
w części Wam zacytuję. A
więc by rozpocząć tą POLITYCZNĄ DYSKUSJĘ proponowałbym zapoznać się z
tekstami: WILHELM
GUSTLOFF W
DRODZE KU PRAWDZIE cz. 1 i 2. - Kłamstwa, Konflikt z Polską, Jeńcy LEPSZA
CYWILIZACJA Lektura
ta oraz kolejne teksty pozwolą zapoznać się z zasięgiem oddziaływania Fatum
Dziejów, wobec którego stajemy obecnie i jako Polska, i jako Niemcy i
jako Europa, czy Cywilizacja Indoeuropejska. Nie należy - jak sądzę wykładni
tej traktować bezkrytycznie, ale na pewno TRZEBA się z nią zapoznać, i to co
pozostało już po ostatecznej redakcji w tych tekstach stanowi zbiór
Bardzo Silnych Argumentów, które co najmniej poszerzają horyzonty poznawcze.
Tak więc POLECAM! Tak
więc CZĘŚĆ 1. CZY CZEKAMY NA NOWEGO ROBESPIERRA ? poprzedzona
dla zapominalskich Komunikatem ze Stron Strychowych pod tym
tytułem. Na
Koniec chciałbym podziękować Thotowi za tak wyczerpujący wykład w
poszerzeniu perspektywy postrzegania tego co jest wszystkim czytelnikom Stron
Strychowych, niezależnie, czy i kiedy się z nim każdy z nas zgadza, czy
nie....Jest również możliwym by dyskusja ta objęła wszystkich
zainteresowanych tematem, do której to w tym miejscu zapraszam. Pozdrawiam RODMAN
A
oto i kolejne części tej dyskusji: Czy
czekamy na nowego Robespierra ? cz. 2 Czy
czekamy na nowego Robespierra ? cz. 3 Refleksje
polityczne - Archetyp aryjski Refleksje
polityczne - Archetyp aryjski cz. 2
Refleksje
polityczne - Archetyp aryjski cz. 3
|