Robert "Rodman" Łapiński

O Racjonalności

 

Poniżej przedstawiam obszerne i poprawione fragmenty  mojej pracy mgr. z pocz . lat 90 ... ub.w.


 

Przejdźmy do ogólniejszej refleksji nad naturą pojęcia Racjonalność. Rozważania te o charakterze po części socjologicznym, filozoficznym, czy też społecznym tj. obejmujących tzw. „świadomość potoczną” prowadzone będą na dwóch płaszczyznach – pierwsza obejmować będzie sposoby funkcjonowania tego pojęcia na gruncie dyskursu naukowego, czy też szerzej społecznego ; druga dotyczy treści jakie kryją się , czy też mogą kryć pod tym terminem w sensie semantycznym.

Przykłady wykorzystane w tym opracowaniu nie mają charakteru systematycznego , dobrane raczej arbitralnie mają pozwolić choć w niewielkim stopniu przyczynić się do zmniejszenia kłopotliwej amorficzności znaczenia tego słowa i zupełnej dowolności w jego użyciu.

Punktem wyjścia , który określa logikę wywodu , jest pozytywistyczne rozumienie racjonalności utożsamiające ją z myśleniem, postępowaniem zgodnym z pryncypiami Nauki. Wybór takiego odniesienia bezpośrednio rzutuje na strukturę argumentacji zarówno w części krytycznej, jak i pozytywnej – jeśli zgodzimy się na ten daleki od jednoznaczności podział tej pracy.

Praca w swym ogólnym zarysie, jak i konkluzje z niej wypływające najwięcej zawdzięczają myśli I.Kanta oraz L. Wittgensteina .

Pojęcie Racjonalności współwystępuje często z terminem Racjonalizm . To ostatnie etymologicznie wywodzi się od słowa Ratio – rozum . W swym znaczeniu mocno niejednoznaczne daje się ustalić np. historycznie na oznaczenie epoki w dziejach filozofii , czy pewnego kierunku filozoficznego . Ten kontekst użycia dotyczy klasyfikacji historycznych związanych z opozycjami w dziejach historii myśli Racjonalizm-Empiryzm, Racjonalizm – Fenomenalizm, Racjonalizm- Mistycyzm . Poprzestanę jedynie na jego odnotowani, ponieważ nie to będzie nas interesowało.

Jeśli natomiast rozważania etymologiczne pociągnąć nieco dalej /za L. Kołakowskim/ : słowo ratio wywodzi się od czasownika reor – rachowanie, obliczanie. Jak pisze L. Kołakowski : „Pojecie rozumu jest dosyć mgliste i niejasne, ale na przestrzeni dziejów utarła się pewna świadomość , że jest ono czymś , czego wymagają ludzkie zabiegi w dziedzinie doskonalenia techniki, bez czego są nieskuteczne /.../ Uważa się , że jest ono synonimem myślenia abstrakcyjnego , stawia ono pytania w ten sposób, aby odpowiedzi dały się sformułować jako oceny ilościowe . W każdym razie tradycje racjonalizmu europejskiego są w swoich fazach wstępnych właśnie tradycjami kultu metod matematycznych”

„Racjonalizm” jako epoka historyczna wyznacza pewna tradycję w historii myśli, natomiast pojęcie racjonalności naznaczone jest uniwersalizmem i wiązane jest z konkretnym sposobem myślenia.

 

a.

W kontekście najbardziej ogólnym racjonalność będąc pochodną Rozumu funkcjonuje jako idea będąca strażnikiem uporządkowania w myśleniu , działaniu stawiana jest ona wyraźnie w opozycji do chaosu i przypadkowości, emocjonalnych zawirowań. Oczywiście kwestia kierunku tego uporządkowania , jego rację i podstawy , jest z jednej strony problemem ideologicznym , z drugiej zaś fundamentalnym zagadnieniem filozofii i podstawą każdego paradygmatu teoretycznego w nauce, czy szerzej w działalności zajmującej się Poznaniem Zjawisk.

Ogólnie można przyjąć że do tak czy inaczej rozumianej racjonalności roszczą sobie pretensje wszystkie świato-obrazy, czy systemy wyjaśniania Rzeczywistości : teorie naukowe, systemy filozoficzne, ideologiczne, czy religijne, niezależnie od tego jakie przestrzenie bytów wyrzucają poza nawias racjonalnego poznania.

Wszystkie ludzkie systemy myśli jako takiej posługują się określoną, niezależnie od tego jak swoistą logiką wyjaśniania, posługują się językiem z jego składnią , a przede wszystkim zgłaszają roszczenie do zrozumiałości.

Postulat racjonalności twierdzeń , myśli, działań jest często sprzęgnięty w wymogiem obiektywnej ważności . W tym znaczeniu koniecznym warunkiem posługiwania się tym terminem jest założenie o istnieniu jednego wszystkim nam wspólnego świata. Może być to świat dostępny empirycznie, jak i świat bytów idealnych, świat określony regułami języka jako narzędzia komunikacji, świat bytów boskich, jednak musi to być jeden nasz świat.

 

b.

Pojęcie racjonalności ma również zastosowanie w zakresie nieco węższym tj. na poziomie rozstrzygania o sensowności zdań /na podstawie uznanych kryteriów oceny / , o znaczeniu argumentów, zasadności krytyki itd. Kwestia racjonalności – jak się często sądzi – to ogólnie problem myśli , myślenia o świecie, Bogu, człowieczeństwie , a więc co z tym wiąże w płaszczyźnie weryfikacyjnej problem adekwatnego, słusznego, prawdziwego odwzorowania rzeczywistości, w ramach nam dostępnych możliwości rozumu.

 

II.

 

Współczesne rozumienie słowa racjonalność zostało uformowane pod silnym wpływem spopularyzowanych koncepcji pozytywistycznych. Ich twórcy , traktując problem racjonalności jako konstytutywną podstawę własnej tożsamości związali go z kwestią Prawomocności wszelkiego poznania. Związek ten wyrażany był programem rekonstrukcji wzoru poznania, jakim posługuje się Nauka. Ów wzór jak mniemano gwarantuje bowiem Nauce niezwykłą skuteczność jej osiągnięć . Takimi doskonałymi przykładami racjonalności poznawczej cechowała się np. nowoczesna fizyka, z kręgu szczegółowych nauk eksperymentalnych lub dokonaniach formalnych opartych na postępie w logice i matematyce.

Z tego względu – jak się wydaje, pojęcie racjonalności utożsamiane bywa bądź z regułami logiki , bądź z metodami nauk „ścisłych”. Takie powiązanie, przyjmowane często z założenia, niesie z sobą nie małe wcale komplikacje.

Nie wynika bowiem ono z samych metod lub reguł panujących wewnątrz danej dyscypliny szczegółowej, ale co ważniejsze łatwo zorientować się że czym innym jest postępowanie według jakiegoś domniemanego schematu, czym innym zaś stwierdzenie że ewentualnie wzór takiego schematu jest czymś rozumnym , doskonałym, wartym naśladowania / a z takimi to cechami łączy się pozytywistycznie określona racjonalność .

Tym niemniej spotykamy się z następującym poglądem:

„ Jeżeli pewne rozumowanie jest /wydaje się/ nielogiczne, tym samych twierdzeniem we wniosku jest na pewno irracjonalne”

Słowo irracjonalne czyli anty-racjonalne w takim kontekście bliskie jest pojęciom absurdalności, aberracji, fałszu. Nadużycie pojęć nie od razu rzuca się tu w oczy.

 

a.

Aby wyjaśnić ten problem należy odpowiedzieć sobie na bardziej ogólne pytanie: CZYM JEST LOGIKA ?

Oto jedna z możliwych odpowiedzi: „ Logika jest usystematyzowanym zbiorem niezawodnych schematów wnioskowania. /.../ przedmiotem jej badania jest pojęcie wynikania i związane z tym problemy i pojęcia pochodne / W. Pogorzelski/

Taka definicja wydaje się niewystarczająca, w każdym razie dla tego, kto chciałby sprzęgnąć pewność o Racjonalności Procesu Poznawczego z pewnością jaka towarzyszy regułom logiki opierającą się na czytelności składowych i względnej kompletności założeń.

Pomogła by tu może odpowiedź na pytanie : „skąd czerpiemy owe „niezawodne schematy” – reguły logiki? /W.Pogorzelski/ Gdyby to ustalić mielibyśmy podstawę do sądu , że myślenie, postępowanie wbrew logice jest niedorzeczne.

Szerzej można by przecież zapytać czy myślenie, którego schematy rekonstruuje logika, czy badacze składni języka potocznego , odzwierciedla empirycznie poznawalne Prawa Natury , czy są to immanentne schematy ludzkiego umysłu, ponadczasowe idee odbijane w naszych myślach etc ? Czy ich niezawodność i prawomocność gwarantująca dalszą replikację w systemach edukacyjnych , ma wymiar Porządku Naturalnego, Rozumu Gatunku Ludzkiego, Boskiej Interwencji, czy też może jest to uogólnienie rozumowań w ramach języka potocznego którego stabilność jest czymś czysto iluzorycznym. etc.

Opowiedzenie się po jakiejkolwiek ze stron jest tylko wyznaniem wiary w pewne wartości, które wydają się określać naszą tożsamość. Pozwalają one jednak żywic nadzieję „że reguły logiczne, są nie tylko użyteczne ale że ich stosowanie na gruncie nauk pozwoli osiągnąć wiedzę prawdziwą lub choćby tylko adekwatne wyjaśnienie zjawisk”/L.Kolakowski 1972/

Nie sposób jednak wyabstrahować reguł logiki ze związków między faktami / choćby tylko empirycznymi / ”Trudności m.in. plyna stąd , że nie łatwo wydzielic związek przyczynowy od związków logicznych między zdaniami opisującymi te fakty” /W. Pogorzelski/

Interersujące jest rozwiązanie tej kwestii przez pozytywistów . K.Ajdukiewicz umieszcza prawomocność reguł logiki w konwencjach językowych danej społeczności - jeśli nie przestrzegamy ustalonego prawa logiki tzn. że nie pojmujemy znaczenia któregoś z jego członów . Ogromnie demaskuje to wtórną rolę procesów edukacji na pewność siebie Współczesnej Nauki – nauka o tyle jest w stanie ugruntować własną racjonalność o ile skuteczność Systemów edukacyjnych będzie niepodważalna.

Takie postawienie sprawy unieważnia pytania genetyczne o źródła i podstawy prawomocności reguł logiki. Zamyka się bowiem w tak lubianej przez Logików Tautologii – Wiara w cokolwiek wtedy jest niepodważalna , jeśli wszyscy bez wyjątku nie poddają ją w wątpliwość.

„jednak pozostawanie na opisie reguł logiki jako zbioru tautologii wyznaczonych przez stałe logiczne skazuje nas na przypadkowość użycia / w kręgu języka etnicznego/ L.Kołakowski/

Próby natomiast oparcia podstaw prawomocności na języku potocznym okazały się całkowicie chybione ze względu na dużą „ niejednoznaczność języka naturalnego , chwiejność znaczeń podstawowych dla logiki spójników jak implikacja, koniunkcja , negacja”/L.Pogorzelski/

Wszystkie te rozważania mające ufundować podstawy poznania na nieredukowalnej już opoce pewności reprodukują pewną stałą trudność : sposób stawiania problemu każe nam szukać odpowiedzi tam gdzie jej znaleźć nie możemy tj. w samej działalności badawczej mamy szukać odpowiedzi na pytania, które absolutnie nie są objęte zakresem tych badań. Uprawomocnienie takie „nie jest konieczne do posługiwania się logiką ma gwarantować zakorzenienie jej reguł w Prawdzie” / L.Kołakowski/ To dopiero pozwoliłoby odpowiedzieć sobie : czy logika jest dziedziną , której poznawcze dokonania cenione są jedynie przez logików i matematyków , czy też dziedziną prawa ROZUMU, której osiągnięcia stanowią niezbywalną podstawę Wiedzy. Chodzi tez o to by uporać się z tym już sygnalizowanym swoistym przeświadczeniem , że reguły logiki są tylko „savoire-vivrem zbiorowości współpracujących w myśleniu”/L.Kołakowski/ systemem myślenia matematyków i logików reprodukowanym w podręcznikach i powielanym przez system masowej edukacji , podtrzymującym w społeczeństwie przekonanie że środki finansowe przeznaczone na utrzymywanie tego klubu zainteresowanych, są działalnością Społecznie Pożądaną – bo służą Poznaniu Prawdy.

 

b.

Z powyższą wiąże się odpowiedź na pytanie : Jaka funkcję pełni pojęcie racjonalności w zwrotach takich jak racjonalne myślenie, racjonalny wniosek. Jak się wydaje , w większości kontekstów użycia ma ono gwarantować nieproblematyczność wypowiedzi w sytuacjach gdy takie roszczenie może budzić kontrowersje . Pojawia się wtedy , gdy rozumowanie ma mieć / a rzadko ma/ charakter dedukcyjny . W konkretnych sytuacjach użycia , gdy analityczność wniosków bywa wątpliwa , teza o racjonalności rozumowania może przygłuszyć wątpliwości. Oczywiście sama idea takiego stosowania tego pojęcia może być usprawiedliwiana, ale na pewno argumentami spoza logiki jako dziedziny akademickiej. Poprawnej operacji wyprowadzania implikacji nie opatruje się słowem racjonalna. Albo wnioskowanie jest poprawne logicznie na gruncje przyjętych założeń o logice zdań , albo nie.

 

c.

Posłużmy się przykładem:

Weźmy zdanie : „X jest teściem Y-ka” . Zdanie to składa się z 4 słów. Ale dowiedzieć się z niego możemy znacznie więcej posługując się wyłącznie logika zdań i semantycznym znaczeniem pojęć.

Możemy bowiem z niego wywnioskować :

1. X ma /miał/ córkę lub syna Z.

2. Z jest małżonką / kiem/ Y

3. Y nie jest synem /córką / X

4. Z i Y raczej nie są rodzeństwem.

5. Z i Y są odmiennej płci.

6. W społeczności w której żyją X, Y,Z istnieje instytucja małżeństwa.

7. Z jest młodszy od X.

8. Y i Z są w wieku małżeńskim właściwym dla danej społeczności.

Punkt 1, 3 to wnioski „twarde”, 4-8 wnioski „miękkie”, choć można się w ogóle zastanawiać czy syn może być starszy od ojca.

Przypuśćmy że ktoś nie uznaje wniosków nawet twardych tj. 1-4 stwierdzając że nie są one prawdziwe. Sytuacja wydaje się kłopotliwa . Czy jednak mamy prawo mówić o bezrozumności / irracjonalności/ rozmówcy ?

Jednak nie , w samej Logice nie ma NIC , co pozwoliłoby nam posunąć się do takiego twierdzenia. Nawet poza nią możemy jedynie stwierdzić:

Rozmówca inaczej może rozumieć treść pojęć - teść, syn, córka, więc może dokonaliśmy nietrafnego przekładu pojęć jakimi się on posługuje na nasz język, lub co gorsza może on posługiwać się całkowicie odrębną kosmologią, gdzie synowie i ojcowie biorą się na skutek np. Boskiej Interwencji i nie ma to nic wspólnego z ludzkimi więzami pokrewieństwa całkowicie objętych TABU.

Ostatecznym wytłumaczeniem całego zdarzenia byłoby stwierdzenie że rozmówca posługuje się inną – być może nie korespondującą z naszą logika myślenia, po prostu go nie rozumiem już na poziomie struktur logicznych. Taka istotnie różna od logiki klasycznej logika nie została odkryta , co więcej wyobrażenie jakościowo innej logiki wydaje się być dla nas niemożliwe . Nie można jednak wykluczyć możliwości innych praw myślenia . Jedynym warunkiem niemożliwym do ominięcia jest niesprzeczność /W. Pogorzelski/

W przytoczonym przykładzie powiemy jedynie że nie potrafimy, bądź uznajemy to za niemożliwe odtworzyć reguł, jakimi posługuje się nasz rozmówca.

 

III.

 

Przejdźmy do rekonstrukcji i analizy krytycznej pojęcia racjonalności uformowanego przez popularny jego obieg. Wykorzystam tu pracę Joanny Kurczewskiej „Technokraci i świat społeczny” oparta o materiał empiryczny . Światopogląd ten dziś raczej nieco przerysowany miałby dotyczyć przekonań inteligencji technicznej, warstw biurokratycznych społeczeństwa, przedstawicieli nauk szczegółowych, w tym zorientowanych empirycznie , oraz tych środowisk które ogólnie identyfikują się z tzw. Światopoglądem nowoczesnym. Świadomość ta ukształtowała się wraz z okrzepnięciem pozytywistycznego paradygmatu zdobywania wiedzy i ogólna kompromitacją alternatywnych świato-obrazów w I poł XX w. Sposób myślenia , który racjonalność utożsamił z naukowością wyraźnie zarysował się w czasach /wiek XIX i I pol. XX w./ kiedy Nauka zdawała się odnosić niekwestionowane sukcesy , w każdym razie , kiedy jej efekty zostały uznane za podstawę działań uprawomacnianych jej autorytetem.

Najpełniejszy , najbardziej spójny obraz świadomości racjonalnolności naukowej powstał, lub wciąż się tworzył wśród przedstawicieli neopozytywistycznego nurtu w filozofii - empiryzmu logicznego.

Poniżej przedstawiony obraz świadomości racjonalnych dokonań Nauki nie jest prosta konsekwencją dokonań pozytywistów. Być może byliby nawet nim wstrząśnięci. Mając na uwadze interesujący nas problem, wysiłki skierowali oni , nie tyle ku propagowaniu idei racjonalności w świecie, ile ku ustaleniu kryteriów owej racjonalności. Mimo ważnych rezultatów natury logicznej, czy metologicznej, ten tak istotny dla nas cel nie został osiągnięty. Ubocznym efektem tych zabiegów było jednak uformowanie ogólnego wyobrażenia o Nauce jako jedynej dysponentce praw Rozumu ludzkiego lub praw Przyrody rządzących światem .

 

a.

Podstawą znaczenia pojęcia opartego na tzw. „świadomości potocznej” jest związek rozproszonych i wzajemnie luźno powiązanych sądów , które ogólnie nazwane zostały światopoglądem naukowym. Przedstawiony poniżej schemat, ma uściślić wzajemne relacje między tymi sądami , równocześnie jednak zaciera pewne może istotne akcenty w potocznych rozumowaniach .

W czasach obecnych rekonstrukcja ta może wydać się dalece przejaskrawiona ponieważ „ów system wierzeń” obecnie uległ znacznemu rozmyciu. Jednak chciałby zachować ów Twardy Rdzeń takiego sposobu rozumowania, ponieważ kieruje się on wyraźną konsekwencją , i jako taki w sensie strukturalnym może być właściwy nie tylko światopoglądowi naukowemu.

 

b.

Twierdzenia takiego poglądu , postawy wyrażającej się w myśleniu brzmią:

Światopogląd naukowy jest jeden, bowiem Nauka , której jest on wytworem jest Jedna. Wynika to z prostego założenia iż świat opisywany przez Naukę stanowi jedna całość . Stąd biorą się podstawy przekonania , dyrektywy że metody odtwarzane przez metodologów są podstawą jedynej formy racjonalności w myśleniu , bądź działaniu . Rekonstruowana przez nich logika badania naukowego jest właściwą formą racjonalności . Nauka dokonuje opisu struktury rzeczywistości w sposób adekwatny, prawdziwy. Mówi nam o tym jaki świat jest faktycznie Jedynie naukowy obraz rzeczzywistości jest jej poprawnym odwzorowaniem. Stawia to Naukę ponad innymi dziedzinami życia zbiorowego jakoby zajmujących się odkrywaniem Prawdy o świecie jak np. metafizyka, polityka, religia. W rzeczywistości specjalizują się one w szerzeniu , najczęściej mętnych ideologii skrywających rzeczywiste , odkrywane dopiero przez Naukę interesy np. grup przywódczych. Nauka będąc depozytariuszką Prawdy , odwzorowując w systematycznym opisie porządek Wszechświata, autorytet swój opiera na pomocy odkrytych jego Praw / Praw Przyrody/ . One są podstawą bezbłędnych przewidywań istotnych ze względów społecznych i technologicznych.

Prawa Nauki mają charakter deterministyczny tj. stopień zdeterminowania następstw jest jednoznacznie określony , jeśli uwzględnić nawet probabilizm statystyczny który redukuje oczywiście liczbę werdyktów równomożliwych. . To właśnie pozwala na rozwijanie teorii racjonalności w oparciu o metody Nauki . Jakiekolwiek odstępstwo od nomonologicznego opisu relacji w przyrodzie może być tylko świadectwem naszych ułomności poznawczych. Relacje te jednoznacznie określone , stanowią podstawę racjonalistycznych dyrektyw. Jako że mechanizmy przyrody są niezmienne i bezwzględnie obowiązujące racjonalnie zrekonstruowane strategie np. obdarzane są skutecznością zupełną. Tzw. Indeterminizm na poziomie teoretycznym jest błędem i niedorzecznością, po prostu absurdem w nauce, gdy miesza się poznanie naukowe z metafizycznymi rozważaniami o etyce. Jest on po prostu objawem braku wiedzy o zjawiskach, których nie potrafimy przewidzieć . Wyznawany wprowadza elementy chaosu i jałowości do działalności poznawczej np. chwiejność przy interpretacji wyników badań. Nauka zmierza do eliminacji tych „sofistycznych” wtrętów , co pozwala jej na coraz większą lub zupełną kontrolę zjawisk w Przyrodzie, której człowiek jest jedynie nieistotną zresztą częścią.

 

c.

Główne tezy takiego światopoglądu są następujące :

 

„ I. – wartości , cele oraz środki potrzebne do doskonalenia człowieka i społeczeństwa dostarczane są w zupełności przez naukę i technikę.

II – najważniejsza dla człowieka jest jego relacja z Przyrodą, a relacje społeczne powinny być na niej wzorowane, przez co nabiorą one charakteru harmonii z obiektywnymi prawami przyrody

III – wiedza naukowa jest [niestety] dostępna jedynie niewielkiej grupie społeczeństwa;

IV – grupa ta ma zatem prawo [dzięki osiągniętej wiedzy ] do wielowymiarowego panowania w społeczeństwie . Ona to działając w oparciu o optymalne zespoły wartości [ wyznaczone naturą zjawisk] może doprowadzić ludzkość do stanu pożądanego / J. Kurczewska/

 

Kompetencja poznawcza, znajomość reguł które sterują zjawiskami przyrody , pozwala na wykorzystanie sił w niej tkwiących do osiągnięcia celów społecznie aprobowanych, choć akceptacja ta może dotyczyć tylko tych celów , które pozostają w zgodzie z wiedzą o naturze rzeczywistości.

Prawomocność powyższych postulatów zapewnia autorytet pozytywistycznie rozumianej wiedzy naukowej, naukowej racjonalności będącej wierną kopią przyrodniczego ładu . Podmiotem obdarzonym autorytetem jest posiadająca kontrolę nad siłami Natury zbiorowość uczonych. Kontrola ta jest pochodną empirycznego charakteru nauk ścisłych, metodologicznie opartych na dedukcyjnych modelach matematyki i logiki. To właśnie bezpośredni związek z empirycznym doświadczeniem pozwolił badaczom na odkrycie najgłębszych tajemnic materii i wyzwolenie energii Przyrody niewyobrażalnych w epoce przednaukowej.

Powyższa koncepcja osadza człowieka jako cząstkę świata fizycznego , przedmiot oddziaływań sił w świecie tym panujących. Jako ciało fizyczne podlega wszystkim prawom dotyczących materii. Jako przedstawiciel pewnego gatunku biologicznego – może bardziej skomplikowanego od innych – jest poddany mechanizmom , określających sens istnienia każdej istoty : np. genetycznemu programowi adaptacji do środowiska, przedłużenia gatunku , prawom walki genów o dominację. Zbiorowości ludzkie są tylko stadami żywych organizmów kierowanych bodźcami środowiskowymi, genetycznymi, czy instynktami. Mechanizmy funkcjonowania tych zbiorowości zostały odkryte, lub których odkrycie jest tylko kwestią czasu . Znajomość naukowych prawd, pozwala na ścisłe ustalenie metod racjonalnego działania , czy myślenia ; racjonalnego tzn. możliwie najefektywniejszego lub nawet gwarantowanego pewnością.

Tak – w pewnym uproszczeniu – można zidentyfikować pogląd ukształtowany w wieku XIX, którego żywotność nie całkiem przebrzmiała , a który swą strukturą ma nawet bardziej uniwersalny charakter. Tezy negatywne tej formacji myślenia są mocniej zakorzenione w świadomości potocznej . Sprowadzają się one do stwierdzenia :

Wszystko co nie posiada certyfikatu weryfikacji naukowej jest wątpliwym rezultatem emocji , ukrytych interesów , mętnych spekulacji , krótko mówiąc irracjonalnym bełkotem , który być przedmiotem badań psychologii lub socjologii, nie zaś sensownym twierdzeniem wartym dyskusji tj. dyskusji dotyczącej np. racjonalnej rekonstrukcji faktów będących odbiciem obiektywnej , etycznie neutralnej rzeczywistości.

 

d.

Obecnie nierzadko spotykamy się w metodologii nauk z nieco „schizofrenicznym” stanowiskiem. Głoszona jest teza, jakoby istota racjonalności była spełniana wyłącznie przez nauki przyrodnicze, natomiast nauki humanistyczne są pod tym względem podobno niereformowalne i mogą pełnić role wyłącznie heurystyczną. Taka argumentacja jest jednak mocno wątpliwa. Nic nie stoi na przeszkodzie do traktowania zbiorowości ludzkich lub człowieka w sposób fizykalistyczny, behawiorystyczny lub animalistyczny. Pozostaje kwestią tylko wybranie teorii racjonalnej ze wszystkich proponowanych, co pozwoliłoby na likwidację humanistycznych deliberacji. Wówczas obowiązywalność wszystkich praw będzie zapewniona , a przewidywalność zupełna. Jest to kwestia wybrania adekwatnej do rzeczywistości siatki pojęciowej. Przekonanie o racjonalności nauk przyrodniczych pociąga za sobą przecież takie konsekwencje. Próby zrealizowania tej idei były i są podejmowane. Z tym że „nieszczęśliwie” określa się je mianem panujących ideologii .

 

e.

Zamiast podejmować krytykę tej lub innej tezy pozytywistycznie idei racjonalnego światopoglądu , chciałbym posłużyć się w przeprowadzanej krytycznej analizie pewnym eksperymentem myślowym. Będzie on polegał na wyobrażeniu sobie zrealizowanej postaci tak pojmowanej racjonalności, w rekonstruowanym tutaj wymiarze społecznym . Hipotetycznie przyjmę że :

- Nauka odkryła już wszystkie istotne prawa, rządzące całym światem Przyrody, łącznie ze zbiorowościami ludzkimi.

- To zaś umożliwiło odtworzenie prawdziwego modelu racjonalności świata w tym myśli ludzkiej.

- Ścisłość praw pozwoliła na określenie relacji w Przyrodzie w sposób bezwyjątkowy.

 

f.

Przyczynowo-skutkowe prawa Nauki , prawa ewolucji, psychologiczne lub np. socjobiologiczne modele gatunku Homo Sapiens , pozwalają nie tylko na kontrolę zjawisk świata obecnego ; zapewniają one równie wiedze o mającej się spełnić przyszłości . Wiedza naukowa pozwala pisać historię przyszłości już dziś. Prawa Nauki są niezmienne, a jeżeli dotyczą one procesów ewolucyjnych, to kierunek przemian jest określony przez Naukę, która go odkryła. Człowiek i społeczeństwo ludzkie odtwarzają ład Przyrody pasywnie. Odkrycie reguł tego ładu pozwoli na niezmącona koegzystencję z siłami natury, tj działanie tych sił będzie powszechnie zrozumiałe. To co obecnie postrzegane jest jako anomalie , wydarzenia irracjonalne , gwałty, zaburzenia, jest wynikiem wyłącznie ignorancji, braku wiedzy o logice tych wydarzeń. Komplementarna wiedza naukowa , na która składają się osiągnięcia poszczególnych dyscyplin naukowych, dostarczy odpowiedzi na wszystkie racjonalne pytania, jednoznacznych wyjaśnień wszystkich zdarzeń. / wzorzec ten pozwoli na wyrugowanie mętnej metafizyki/ . Fałszywa świadomość społeczeństw oparta na mitach i ideologicznych złudzeniach zostanie zlikwidowana dzięki oświeceniu w ramach jednolitego systemu masowej edukacji / niejaki D. Bell już dawno temu zakładał totalną socjalizację jednostki opartą na światopoglądzie naukowym /

Dzięki temu . powstanie możliwość przebudowania społeczeństwa /przy powszechnym zrozumieniu/ w sposób zapewniający harmonijne współżycie z siłami Natury np. wg reguł socjobiologicznych.

Wykluczone są ty jakiekolwiek mikronarracje. Nie dość , że przeciwdziałają one postulatowi wzrastającej efektywności, to dodatkowo skazują one bezwiednie tkwiące w nich jednostki na życie w błędzie. Prawda jeśli istnieje – jest tylko jedna i jej dysponentka jest Nauka. Sprana socjalizacja pozwoli na wyposażenie każdego osobnika w system kryteriów rozstrzygania każdej sytuacji decyzyjnej. Takie sytuacje problemowe będą zresztą przewidywalne a z czasem będą zanikać. Nauka jest także dysponentka optymalnych strategii, których skuteczność jest odpowiednikiem deterministycznych praw Przyrody – na nich bowiem opartych.

Zniknie problem opartego na indukcji , a więc zawsze niepewnego doświadczenia. Uczenie polega tu na przyswojeniu naukowego opisu regulacji przyrodniczych. Zapobiega to stratom energii przy przeszukiwaniu alternatyw. Zanika nie tylko problem wartości doświadczenia , ale i np. odwieczny problem legitymizacji władzy. Jeżeli przyjmiemy założenie , że wszystkie procesy społeczne są regulowane np. biologiczne, oraz uznamy że biologia odwzorowuje model racjonalności naukowej w pracy badacza , to władza jaką ewentualnie mu przypiszemy , jest wyłącznie wynikiem jego np. predyspozycji genetycznych i nie ma nic wspólnego z jakimś chciejstwem – np. jest on nosicielem progresywnego dla ewolucji zespołu genów . Wszystko to ulega zresztą zatarciu jeśli uświadomimy sobie , że wszyscy są równi wobec Przyrody, która wyznacza każdemu swoją rolę w wielkim Jej mechanizmie – ona to determinuje funkcje osobników . Ich rola w dziejach ewolucji jest wyznaczona procesami przyrodniczymi i nie podlega niczyjej woli. Zresztą takie terminy szybko zanikają ponieważ nic nie znaczą. . Zanikają tez równie szybko moralne problemy np. Przemocy, czy Wolności – ewentualne selekcje są najzupełniej i powszechnie zrozumiałe – regulowane samą naturą zjawisk. Zanikają dylematy nie tylko moralne, ale i w ogóle jakiekolwiek dylematy. Nie ma też już żadnych Pytań.

Jednostka podnosząca jakiś problem może być tylko odrzutkiem procesów ewolucyjnych . Byłby to zresztą tylko zbiór dźwięków , bowiem nie ma takiego problemu, który mógłby być zrozumiale postawiony. Jej myślenie dało wyniki omyłkowe, nie było więc myśleniem.

Przyroda nie popełnia błędów, jej racjonalny obraz został, odtworzony przez Naukę, której prawomocność /autorytet/ wyznaczony jest procesami przyrodniczymi.

Oczywiście z czasem przekształceniu ulega też sens pojęcia obraz. Nie może być to żadna niedoskonała ze swej istoty reprodukcja . Jedynym w pełni racjonalnym odbiciem procesów przyrodniczych jest samo dzianie się tych procesów !

 

g.

Spełniony ideał racjonalności zamyka się w mistycznym błędnym kole. Świat byłby racjonalny wtedy tylko jeśli nie był by skażony jakimkolwiek myśleniem.

Ta mistyczna komponenta jest istotnym elementem znaczenie tego terminu w użyciu określonym scjentystyczną tradycją pozytywistyczną. Ma ono być synonimem nie tylko racji dostatecznej, ale i racji OSTATECZNEJ. Kończy się tu myśl , zaczyna mistyczne olśnienie.

Powyższy paradoks – zanikanie znaczenia pojęcia, w chwili gdy jego treść , dotąd niejasna zaczyna być spełniona – nieobcy już filozofii- pozwala odsłonić funkcje pojęcia racjonalności we współczesnym dyskursie metanaukowym, czy społecznym.

Pełni ono funkcję ... zwrotu frazeologicznego, w walce z przeciwnikami intelektualnymi, który swą moc argumentacyjną czerpie z zasięgu swych roszczeń do słuszności. Na gruncie językowym pełni rolę bardziej ... okrzyku bojowego niż czegokolwiek innego.

Z tych chyba przyczyn w naukach humanistycznych jest ono starannie omijane , czego nie da się powiedzieć o innych sferach życia zbiorowego

 

część 2

 

 KU STRONOM STRYCHOWYM