|
Poniżej
przedstawiam obszerne i poprawione fragmenty mojej pracy mgr. z pocz . lat 90 ...
ub.w.
Przejdźmy
do ogólniejszej refleksji nad naturą pojęcia Racjonalność.
Rozważania te o charakterze po części socjologicznym, filozoficznym,
czy też społecznym tj. obejmujących tzw. „świadomość potoczną”
prowadzone będą na dwóch płaszczyznach – pierwsza obejmować będzie
sposoby funkcjonowania tego pojęcia na gruncie dyskursu naukowego, czy
też szerzej społecznego ; druga dotyczy treści jakie kryją się ,
czy też mogą kryć pod tym terminem w sensie semantycznym.
Przykłady
wykorzystane w tym opracowaniu nie mają charakteru systematycznego ,
dobrane raczej arbitralnie mają pozwolić choć w niewielkim stopniu
przyczynić się do zmniejszenia kłopotliwej amorficzności znaczenia
tego słowa i zupełnej dowolności w jego użyciu.
Punktem
wyjścia , który określa logikę wywodu , jest pozytywistyczne
rozumienie racjonalności utożsamiające ją z myśleniem, postępowaniem
zgodnym z pryncypiami Nauki. Wybór takiego odniesienia bezpośrednio
rzutuje na strukturę argumentacji zarówno w części krytycznej, jak i
pozytywnej – jeśli zgodzimy się na ten daleki od jednoznaczności
podział tej pracy.
Praca
w swym ogólnym zarysie, jak i konkluzje z niej wypływające najwięcej
zawdzięczają myśli I.Kanta oraz L. Wittgensteina .
Pojęcie
Racjonalności współwystępuje często z terminem Racjonalizm
. To ostatnie etymologicznie wywodzi się od słowa Ratio –
rozum . W swym znaczeniu mocno niejednoznaczne daje się ustalić np.
historycznie na oznaczenie epoki w dziejach filozofii , czy pewnego
kierunku filozoficznego . Ten kontekst użycia dotyczy klasyfikacji
historycznych związanych z opozycjami w dziejach historii myśli Racjonalizm-Empiryzm,
Racjonalizm – Fenomenalizm, Racjonalizm- Mistycyzm .
Poprzestanę jedynie na jego odnotowani, ponieważ nie to będzie nas
interesowało.
Jeśli
natomiast rozważania etymologiczne pociągnąć nieco dalej /za L.
Kołakowskim/ : słowo ratio wywodzi się od czasownika reor
– rachowanie, obliczanie. Jak pisze L. Kołakowski : „Pojecie
rozumu jest dosyć mgliste i niejasne, ale na przestrzeni dziejów utarła
się pewna świadomość , że jest ono czymś , czego wymagają ludzkie
zabiegi w dziedzinie doskonalenia techniki, bez czego są nieskuteczne
/.../ Uważa się , że jest ono synonimem myślenia abstrakcyjnego ,
stawia ono pytania w ten sposób, aby odpowiedzi dały się sformułować
jako oceny ilościowe . W każdym razie tradycje racjonalizmu
europejskiego są w swoich fazach wstępnych właśnie tradycjami kultu
metod matematycznych”
„Racjonalizm”
jako epoka historyczna wyznacza pewna tradycję w historii myśli,
natomiast pojęcie racjonalności naznaczone jest uniwersalizmem
i wiązane jest z konkretnym sposobem myślenia.
a.
W
kontekście najbardziej ogólnym racjonalność będąc pochodną
Rozumu funkcjonuje jako idea będąca strażnikiem uporządkowania w myśleniu
, działaniu stawiana jest ona wyraźnie w opozycji do chaosu i
przypadkowości, emocjonalnych zawirowań. Oczywiście kwestia kierunku
tego uporządkowania , jego rację i podstawy , jest z jednej strony
problemem ideologicznym , z drugiej zaś fundamentalnym zagadnieniem
filozofii i podstawą każdego paradygmatu teoretycznego w nauce, czy
szerzej w działalności zajmującej się Poznaniem Zjawisk.
Ogólnie
można przyjąć że do tak czy inaczej rozumianej racjonalności roszczą
sobie pretensje wszystkie świato-obrazy, czy systemy wyjaśniania Rzeczywistości
: teorie naukowe, systemy filozoficzne, ideologiczne, czy religijne,
niezależnie od tego jakie przestrzenie bytów wyrzucają poza nawias racjonalnego
poznania.
Wszystkie
ludzkie systemy myśli jako takiej posługują się określoną, niezależnie
od tego jak swoistą logiką wyjaśniania, posługują się językiem z
jego składnią , a przede wszystkim zgłaszają roszczenie do zrozumiałości.
Postulat
racjonalności twierdzeń , myśli, działań jest często sprzęgnięty
w wymogiem obiektywnej ważności . W tym znaczeniu koniecznym
warunkiem posługiwania się tym terminem jest założenie o istnieniu
jednego wszystkim nam wspólnego świata. Może być to świat dostępny
empirycznie, jak i świat bytów idealnych, świat określony regułami
języka jako narzędzia komunikacji, świat bytów boskich, jednak musi
to być jeden nasz świat.
b.
Pojęcie
racjonalności ma również zastosowanie w zakresie nieco węższym
tj. na poziomie rozstrzygania o sensowności zdań /na podstawie
uznanych kryteriów oceny / , o znaczeniu argumentów, zasadności
krytyki itd. Kwestia racjonalności – jak się często sądzi
– to ogólnie problem myśli , myślenia o świecie, Bogu, człowieczeństwie
, a więc co z tym wiąże w płaszczyźnie weryfikacyjnej problem
adekwatnego, słusznego, prawdziwego odwzorowania rzeczywistości, w
ramach nam dostępnych możliwości rozumu.
II.
Współczesne
rozumienie słowa racjonalność zostało uformowane pod silnym
wpływem spopularyzowanych koncepcji pozytywistycznych. Ich twórcy ,
traktując problem racjonalności jako konstytutywną podstawę własnej
tożsamości związali go z kwestią Prawomocności wszelkiego poznania.
Związek ten wyrażany był programem rekonstrukcji wzoru poznania,
jakim posługuje się Nauka. Ów wzór jak mniemano gwarantuje bowiem
Nauce niezwykłą skuteczność jej osiągnięć . Takimi doskonałymi
przykładami racjonalności poznawczej cechowała się np.
nowoczesna fizyka, z kręgu szczegółowych nauk eksperymentalnych lub
dokonaniach formalnych opartych na postępie w logice i matematyce.
Z
tego względu – jak się wydaje, pojęcie racjonalności
utożsamiane bywa bądź z regułami logiki , bądź z metodami nauk
„ścisłych”. Takie powiązanie, przyjmowane często z założenia,
niesie z sobą nie małe wcale komplikacje.
Nie
wynika bowiem ono z samych metod lub reguł panujących wewnątrz danej
dyscypliny szczegółowej, ale co ważniejsze łatwo zorientować się
że czym innym jest postępowanie według jakiegoś domniemanego
schematu, czym innym zaś stwierdzenie że ewentualnie wzór takiego
schematu jest czymś rozumnym , doskonałym, wartym naśladowania
/ a z takimi to cechami łączy się pozytywistycznie określona racjonalność
.
Tym
niemniej spotykamy się z następującym poglądem:
„
Jeżeli pewne rozumowanie jest /wydaje się/ nielogiczne, tym samych
twierdzeniem we wniosku jest na pewno irracjonalne”
Słowo
irracjonalne czyli anty-racjonalne w takim kontekście
bliskie jest pojęciom absurdalności, aberracji, fałszu. Nadużycie
pojęć nie od razu rzuca się tu w oczy.
a.
Aby
wyjaśnić ten problem należy odpowiedzieć sobie na bardziej ogólne
pytanie: CZYM JEST LOGIKA ?
Oto
jedna z możliwych odpowiedzi: „
Logika jest usystematyzowanym zbiorem niezawodnych schematów
wnioskowania. /.../ przedmiotem jej badania jest pojęcie wynikania i
związane z tym problemy i pojęcia pochodne / W. Pogorzelski/
Taka
definicja wydaje się niewystarczająca, w każdym razie dla tego, kto
chciałby sprzęgnąć pewność o Racjonalności Procesu Poznawczego z
pewnością jaka towarzyszy regułom logiki opierającą się na
czytelności składowych i względnej kompletności założeń.
Pomogła
by tu może odpowiedź na pytanie : „skąd czerpiemy owe
„niezawodne schematy” – reguły logiki? /W.Pogorzelski/
Gdyby to ustalić mielibyśmy podstawę do sądu , że myślenie, postępowanie
wbrew logice jest niedorzeczne.
Szerzej
można by przecież zapytać czy myślenie, którego schematy
rekonstruuje logika, czy badacze składni języka potocznego ,
odzwierciedla empirycznie poznawalne Prawa Natury , czy są to
immanentne schematy ludzkiego umysłu, ponadczasowe idee odbijane w
naszych myślach etc ? Czy ich niezawodność i prawomocność gwarantująca
dalszą replikację w systemach edukacyjnych , ma wymiar Porządku
Naturalnego, Rozumu Gatunku Ludzkiego, Boskiej Interwencji, czy też może
jest to uogólnienie rozumowań w ramach języka potocznego którego
stabilność jest czymś czysto iluzorycznym. etc.
Opowiedzenie
się po jakiejkolwiek ze stron jest tylko wyznaniem wiary w pewne wartości,
które wydają się określać naszą tożsamość. Pozwalają one
jednak żywic nadzieję „że
reguły logiczne, są nie tylko użyteczne ale że ich stosowanie na
gruncie nauk pozwoli osiągnąć wiedzę prawdziwą lub choćby tylko
adekwatne wyjaśnienie zjawisk”/L.Kolakowski 1972/
Nie
sposób jednak wyabstrahować reguł logiki ze związków między
faktami / choćby tylko empirycznymi / ”Trudności
m.in. plyna stąd , że nie łatwo wydzielic związek przyczynowy od związków
logicznych między zdaniami opisującymi te fakty” /W. Pogorzelski/
Interersujące
jest rozwiązanie tej kwestii przez pozytywistów . K.Ajdukiewicz
umieszcza prawomocność reguł logiki w konwencjach językowych danej
społeczności - jeśli nie przestrzegamy ustalonego prawa logiki tzn.
że nie pojmujemy znaczenia któregoś z jego członów . Ogromnie
demaskuje to wtórną rolę procesów edukacji na pewność siebie Współczesnej
Nauki – nauka o tyle jest w stanie ugruntować własną racjonalność
o ile skuteczność Systemów edukacyjnych będzie niepodważalna.
Takie
postawienie sprawy unieważnia pytania genetyczne o źródła i podstawy
prawomocności reguł logiki. Zamyka się bowiem w tak lubianej przez
Logików Tautologii – Wiara w cokolwiek wtedy jest niepodważalna
, jeśli wszyscy bez wyjątku nie poddają ją w wątpliwość.
„jednak
pozostawanie na opisie reguł logiki jako zbioru tautologii wyznaczonych
przez stałe logiczne skazuje nas na przypadkowość użycia / w kręgu
języka etnicznego/ L.Kołakowski/
Próby
natomiast oparcia podstaw prawomocności na języku potocznym okazały
się całkowicie chybione ze względu na dużą „
niejednoznaczność języka naturalnego , chwiejność znaczeń
podstawowych dla logiki spójników jak implikacja, koniunkcja ,
negacja”/L.Pogorzelski/
Wszystkie
te rozważania mające ufundować podstawy poznania na nieredukowalnej
już opoce pewności reprodukują pewną stałą trudność : sposób
stawiania problemu każe nam szukać odpowiedzi tam gdzie jej znaleźć
nie możemy tj. w samej działalności badawczej mamy szukać odpowiedzi
na pytania, które absolutnie nie są objęte zakresem tych badań.
Uprawomocnienie takie „nie jest konieczne do posługiwania się
logiką ma gwarantować zakorzenienie jej reguł w Prawdzie” /
L.Kołakowski/ To dopiero pozwoliłoby odpowiedzieć sobie : czy
logika jest dziedziną , której poznawcze dokonania cenione są jedynie
przez logików i matematyków , czy też dziedziną prawa ROZUMU, której
osiągnięcia stanowią niezbywalną podstawę Wiedzy. Chodzi tez o to
by uporać się z tym już sygnalizowanym swoistym przeświadczeniem ,
że reguły logiki są tylko „savoire-vivrem zbiorowości współpracujących
w myśleniu”/L.Kołakowski/ systemem myślenia
matematyków i logików reprodukowanym w podręcznikach i powielanym
przez system masowej edukacji , podtrzymującym w społeczeństwie
przekonanie że środki finansowe przeznaczone na utrzymywanie tego
klubu zainteresowanych, są działalnością Społecznie Pożądaną
– bo służą Poznaniu Prawdy.
b.
Z
powyższą wiąże się odpowiedź na pytanie : Jaka funkcję pełni pojęcie
racjonalności w zwrotach takich jak racjonalne myślenie,
racjonalny wniosek. Jak się wydaje , w większości kontekstów użycia
ma ono gwarantować nieproblematyczność wypowiedzi w sytuacjach gdy
takie roszczenie może budzić kontrowersje . Pojawia się wtedy , gdy
rozumowanie ma mieć / a rzadko ma/ charakter dedukcyjny . W konkretnych
sytuacjach użycia , gdy analityczność wniosków bywa wątpliwa , teza
o racjonalności rozumowania może przygłuszyć wątpliwości.
Oczywiście sama idea takiego stosowania tego pojęcia może być
usprawiedliwiana, ale na pewno argumentami spoza logiki jako dziedziny
akademickiej. Poprawnej operacji wyprowadzania implikacji nie opatruje
się słowem racjonalna. Albo wnioskowanie jest poprawne
logicznie na gruncje przyjętych założeń o logice zdań , albo nie.
c.
Posłużmy
się przykładem:
Weźmy
zdanie : „X jest teściem Y-ka” . Zdanie to składa
się z 4 słów. Ale dowiedzieć się z niego możemy znacznie więcej
posługując się wyłącznie logika zdań i semantycznym znaczeniem pojęć.
Możemy
bowiem z niego wywnioskować :
1.
X ma /miał/ córkę lub syna Z.
2.
Z jest małżonką / kiem/ Y
3.
Y nie jest synem /córką / X
4.
Z i Y raczej nie są rodzeństwem.
5.
Z i Y są odmiennej płci.
6.
W społeczności w której żyją X, Y,Z istnieje instytucja małżeństwa.
7.
Z jest młodszy od X.
8.
Y i Z są w wieku małżeńskim właściwym dla danej społeczności.
Punkt
1, 3 to wnioski „twarde”, 4-8 wnioski „miękkie”,
choć można się w ogóle zastanawiać czy syn może być starszy od
ojca.
Przypuśćmy
że ktoś nie uznaje wniosków nawet twardych tj. 1-4 stwierdzając że
nie są one prawdziwe. Sytuacja wydaje się kłopotliwa . Czy jednak
mamy prawo mówić o bezrozumności / irracjonalności/ rozmówcy
?
Jednak
nie , w samej Logice nie ma NIC , co pozwoliłoby nam posunąć się do
takiego twierdzenia. Nawet poza nią możemy jedynie stwierdzić:
Rozmówca
inaczej może rozumieć treść pojęć - teść, syn, córka, więc może
dokonaliśmy nietrafnego przekładu pojęć jakimi się on posługuje na
nasz język, lub co gorsza może on posługiwać się całkowicie odrębną
kosmologią, gdzie synowie i ojcowie biorą się na skutek np. Boskiej
Interwencji i nie ma to nic wspólnego z ludzkimi więzami pokrewieństwa
całkowicie objętych TABU.
Ostatecznym
wytłumaczeniem całego zdarzenia byłoby stwierdzenie że rozmówca posługuje
się inną – być może nie korespondującą z naszą logika myślenia,
po prostu go nie rozumiem już na poziomie struktur logicznych. Taka
istotnie różna od logiki klasycznej logika nie została odkryta , co
więcej wyobrażenie jakościowo innej logiki wydaje się być dla nas
niemożliwe . Nie
można jednak wykluczyć możliwości innych praw myślenia . Jedynym
warunkiem niemożliwym do ominięcia jest niesprzeczność /W.
Pogorzelski/
W
przytoczonym przykładzie powiemy jedynie że nie potrafimy, bądź
uznajemy to za niemożliwe odtworzyć reguł, jakimi posługuje się
nasz rozmówca.
III.
Przejdźmy
do rekonstrukcji i analizy krytycznej pojęcia racjonalności uformowanego
przez popularny jego obieg. Wykorzystam tu pracę Joanny Kurczewskiej
„Technokraci i świat społeczny” oparta o materiał
empiryczny . Światopogląd ten dziś raczej nieco przerysowany miałby
dotyczyć przekonań inteligencji technicznej, warstw biurokratycznych
społeczeństwa, przedstawicieli nauk szczegółowych, w tym
zorientowanych empirycznie , oraz tych środowisk które ogólnie
identyfikują się z tzw. Światopoglądem nowoczesnym. Świadomość
ta ukształtowała się wraz z okrzepnięciem pozytywistycznego
paradygmatu zdobywania wiedzy i ogólna kompromitacją alternatywnych świato-obrazów
w I poł XX w. Sposób myślenia , który racjonalność utożsamił
z naukowością wyraźnie zarysował się w czasach /wiek XIX i I
pol. XX w./ kiedy Nauka zdawała się odnosić niekwestionowane sukcesy
, w każdym razie , kiedy jej efekty zostały uznane za podstawę działań
uprawomacnianych jej autorytetem.
Najpełniejszy
, najbardziej spójny obraz świadomości racjonalnolności naukowej
powstał, lub wciąż się tworzył wśród przedstawicieli
neopozytywistycznego nurtu w filozofii - empiryzmu logicznego.
Poniżej
przedstawiony obraz świadomości racjonalnych dokonań Nauki nie
jest prosta konsekwencją dokonań pozytywistów. Być może byliby
nawet nim wstrząśnięci. Mając na uwadze interesujący nas problem,
wysiłki skierowali oni , nie tyle ku propagowaniu idei racjonalności
w świecie, ile ku ustaleniu kryteriów owej racjonalności. Mimo
ważnych rezultatów natury logicznej, czy metologicznej, ten tak
istotny dla nas cel nie został osiągnięty. Ubocznym efektem tych
zabiegów było jednak uformowanie ogólnego wyobrażenia o Nauce jako
jedynej dysponentce praw Rozumu ludzkiego lub praw Przyrody rządzących
światem .
a.
Podstawą
znaczenia pojęcia opartego na tzw. „świadomości
potocznej” jest związek rozproszonych i wzajemnie luźno powiązanych
sądów , które ogólnie nazwane zostały światopoglądem naukowym.
Przedstawiony poniżej schemat, ma uściślić wzajemne relacje między
tymi sądami , równocześnie jednak zaciera pewne może istotne akcenty
w potocznych rozumowaniach .
W
czasach obecnych rekonstrukcja ta może wydać się dalece
przejaskrawiona ponieważ „ów system wierzeń” obecnie uległ
znacznemu rozmyciu. Jednak chciałby zachować ów Twardy Rdzeń
takiego sposobu rozumowania, ponieważ kieruje się on wyraźną
konsekwencją , i jako taki w sensie strukturalnym może być właściwy
nie tylko światopoglądowi naukowemu.
b.
Twierdzenia
takiego poglądu , postawy wyrażającej się w myśleniu brzmią:
Światopogląd
naukowy jest jeden, bowiem Nauka , której jest on wytworem jest Jedna.
Wynika to z prostego założenia iż świat opisywany przez Naukę
stanowi jedna całość . Stąd biorą się podstawy przekonania ,
dyrektywy że metody odtwarzane przez metodologów są podstawą jedynej
formy racjonalności w myśleniu , bądź działaniu .
Rekonstruowana przez nich logika badania naukowego jest właściwą formą
racjonalności . Nauka dokonuje opisu struktury rzeczywistości
w sposób adekwatny, prawdziwy. Mówi nam o tym jaki świat jest
faktycznie Jedynie naukowy obraz rzeczzywistości jest jej poprawnym
odwzorowaniem. Stawia to Naukę ponad innymi dziedzinami życia
zbiorowego jakoby zajmujących się odkrywaniem Prawdy o świecie jak
np. metafizyka, polityka, religia. W rzeczywistości specjalizują się
one w szerzeniu , najczęściej mętnych ideologii skrywających
rzeczywiste , odkrywane dopiero przez Naukę interesy np. grup przywódczych.
Nauka będąc depozytariuszką Prawdy , odwzorowując w systematycznym
opisie porządek Wszechświata, autorytet swój opiera na pomocy
odkrytych jego Praw / Praw Przyrody/ . One są podstawą bezbłędnych
przewidywań istotnych ze względów społecznych i technologicznych.
Prawa
Nauki mają charakter deterministyczny tj. stopień zdeterminowania następstw
jest jednoznacznie określony , jeśli uwzględnić nawet probabilizm
statystyczny który redukuje oczywiście liczbę werdyktów równomożliwych.
. To właśnie pozwala na rozwijanie teorii racjonalności w
oparciu o metody Nauki . Jakiekolwiek odstępstwo od nomonologicznego
opisu relacji w przyrodzie może być tylko świadectwem naszych ułomności
poznawczych. Relacje te jednoznacznie określone , stanowią podstawę
racjonalistycznych dyrektyw. Jako że mechanizmy przyrody są niezmienne
i bezwzględnie obowiązujące racjonalnie zrekonstruowane strategie np.
obdarzane są skutecznością zupełną. Tzw. Indeterminizm na poziomie
teoretycznym jest błędem i niedorzecznością, po prostu absurdem w
nauce, gdy miesza się poznanie naukowe z metafizycznymi rozważaniami o
etyce. Jest on po prostu objawem braku wiedzy o zjawiskach, których nie
potrafimy przewidzieć . Wyznawany wprowadza elementy chaosu i jałowości
do działalności poznawczej np. chwiejność przy interpretacji wyników
badań. Nauka zmierza do eliminacji tych „sofistycznych” wtrętów
, co pozwala jej na coraz większą lub zupełną kontrolę zjawisk w
Przyrodzie, której człowiek jest jedynie nieistotną zresztą częścią.
c.
Główne
tezy takiego światopoglądu są następujące :
„
I. – wartości , cele oraz środki potrzebne do doskonalenia człowieka
i społeczeństwa dostarczane są w zupełności przez naukę i technikę.
II
– najważniejsza dla człowieka jest jego relacja z Przyrodą, a
relacje społeczne powinny być na niej wzorowane, przez co nabiorą one
charakteru harmonii z obiektywnymi prawami przyrody
III
– wiedza naukowa jest [niestety] dostępna jedynie niewielkiej
grupie społeczeństwa;
IV
– grupa ta ma zatem prawo [dzięki osiągniętej wiedzy ] do
wielowymiarowego panowania w społeczeństwie . Ona to działając w
oparciu o optymalne zespoły wartości [ wyznaczone naturą zjawisk] może
doprowadzić ludzkość do stanu pożądanego / J. Kurczewska/
Kompetencja
poznawcza, znajomość reguł które sterują zjawiskami przyrody ,
pozwala na wykorzystanie sił w niej tkwiących do osiągnięcia celów
społecznie aprobowanych, choć akceptacja ta może dotyczyć tylko tych
celów , które pozostają w zgodzie z wiedzą o naturze rzeczywistości.
Prawomocność
powyższych postulatów zapewnia autorytet pozytywistycznie rozumianej
wiedzy naukowej, naukowej racjonalności będącej wierną kopią
przyrodniczego ładu . Podmiotem obdarzonym autorytetem jest posiadająca
kontrolę nad siłami Natury zbiorowość uczonych. Kontrola ta jest
pochodną empirycznego charakteru nauk ścisłych, metodologicznie
opartych na dedukcyjnych modelach matematyki i logiki. To właśnie
bezpośredni związek z empirycznym doświadczeniem pozwolił badaczom
na odkrycie najgłębszych tajemnic materii i wyzwolenie energii
Przyrody niewyobrażalnych w epoce przednaukowej.
Powyższa
koncepcja osadza człowieka jako cząstkę świata fizycznego ,
przedmiot oddziaływań sił w świecie tym panujących. Jako ciało
fizyczne podlega wszystkim prawom dotyczących materii. Jako
przedstawiciel pewnego gatunku biologicznego – może bardziej
skomplikowanego od innych – jest poddany mechanizmom , określających
sens istnienia każdej istoty : np. genetycznemu programowi adaptacji do
środowiska, przedłużenia gatunku , prawom walki genów o dominację.
Zbiorowości ludzkie są tylko stadami żywych organizmów kierowanych
bodźcami środowiskowymi, genetycznymi, czy instynktami. Mechanizmy
funkcjonowania tych zbiorowości zostały odkryte, lub których odkrycie
jest tylko kwestią czasu . Znajomość naukowych prawd, pozwala na ścisłe
ustalenie metod racjonalnego działania , czy myślenia ; racjonalnego
tzn. możliwie najefektywniejszego lub nawet gwarantowanego pewnością.
Tak
– w pewnym uproszczeniu – można zidentyfikować pogląd
ukształtowany w wieku XIX, którego żywotność nie całkiem
przebrzmiała , a który swą strukturą ma nawet bardziej uniwersalny
charakter. Tezy negatywne tej formacji myślenia są mocniej
zakorzenione w świadomości potocznej . Sprowadzają się one do
stwierdzenia :
Wszystko
co nie posiada certyfikatu weryfikacji naukowej jest wątpliwym
rezultatem emocji , ukrytych interesów , mętnych spekulacji , krótko
mówiąc irracjonalnym bełkotem , który być przedmiotem badań
psychologii lub socjologii, nie zaś sensownym twierdzeniem wartym
dyskusji tj. dyskusji dotyczącej np. racjonalnej rekonstrukcji faktów
będących odbiciem obiektywnej , etycznie neutralnej rzeczywistości.
d.
Obecnie
nierzadko spotykamy się w metodologii nauk z nieco
„schizofrenicznym” stanowiskiem. Głoszona jest teza, jakoby
istota racjonalności była spełniana wyłącznie przez nauki
przyrodnicze, natomiast nauki humanistyczne są pod tym względem
podobno niereformowalne i mogą pełnić role wyłącznie heurystyczną.
Taka argumentacja jest jednak mocno wątpliwa. Nic nie stoi na
przeszkodzie do traktowania zbiorowości ludzkich lub człowieka w sposób
fizykalistyczny, behawiorystyczny lub animalistyczny. Pozostaje kwestią
tylko wybranie teorii racjonalnej ze wszystkich proponowanych, co
pozwoliłoby na likwidację humanistycznych deliberacji. Wówczas obowiązywalność
wszystkich praw będzie zapewniona , a przewidywalność zupełna. Jest
to kwestia wybrania adekwatnej do rzeczywistości siatki pojęciowej.
Przekonanie o racjonalności nauk przyrodniczych pociąga za sobą
przecież takie konsekwencje. Próby zrealizowania tej idei były i są
podejmowane. Z tym że „nieszczęśliwie” określa się je
mianem panujących ideologii .
e.
Zamiast
podejmować krytykę tej lub innej tezy pozytywistycznie idei racjonalnego
światopoglądu , chciałbym posłużyć się w przeprowadzanej
krytycznej analizie pewnym eksperymentem myślowym. Będzie on polegał
na wyobrażeniu sobie zrealizowanej postaci tak pojmowanej racjonalności,
w rekonstruowanym tutaj wymiarze społecznym . Hipotetycznie
przyjmę że :
-
Nauka odkryła już wszystkie istotne prawa, rządzące całym światem
Przyrody, łącznie ze zbiorowościami ludzkimi.
-
To zaś umożliwiło odtworzenie prawdziwego modelu racjonalności
świata w tym myśli ludzkiej.
-
Ścisłość praw pozwoliła na określenie relacji w Przyrodzie w sposób
bezwyjątkowy.
f.
Przyczynowo-skutkowe
prawa Nauki , prawa ewolucji, psychologiczne lub np. socjobiologiczne
modele gatunku Homo Sapiens , pozwalają nie tylko na kontrolę
zjawisk świata obecnego ; zapewniają one równie wiedze o mającej się
spełnić przyszłości . Wiedza naukowa pozwala pisać historię
przyszłości już dziś. Prawa Nauki są niezmienne, a jeżeli
dotyczą one procesów ewolucyjnych, to kierunek przemian jest określony
przez Naukę, która go odkryła. Człowiek i społeczeństwo ludzkie
odtwarzają ład Przyrody pasywnie. Odkrycie reguł tego ładu pozwoli
na niezmącona koegzystencję z siłami natury, tj działanie tych sił
będzie powszechnie zrozumiałe. To co obecnie postrzegane jest jako
anomalie , wydarzenia irracjonalne , gwałty, zaburzenia, jest wynikiem
wyłącznie ignorancji, braku wiedzy o logice tych wydarzeń.
Komplementarna wiedza naukowa , na która składają się osiągnięcia
poszczególnych dyscyplin naukowych, dostarczy odpowiedzi na wszystkie racjonalne
pytania, jednoznacznych wyjaśnień wszystkich zdarzeń. / wzorzec
ten pozwoli na wyrugowanie mętnej metafizyki/ . Fałszywa świadomość
społeczeństw oparta na mitach i ideologicznych złudzeniach zostanie
zlikwidowana dzięki oświeceniu w ramach jednolitego systemu masowej
edukacji / niejaki D. Bell już dawno temu zakładał totalną
socjalizację jednostki opartą na światopoglądzie naukowym /
Dzięki
temu . powstanie możliwość przebudowania społeczeństwa /przy
powszechnym zrozumieniu/ w sposób zapewniający harmonijne współżycie
z siłami Natury np. wg reguł socjobiologicznych.
Wykluczone
są ty jakiekolwiek mikronarracje. Nie dość , że przeciwdziałają
one postulatowi wzrastającej efektywności, to dodatkowo skazują one
bezwiednie tkwiące w nich jednostki na życie w błędzie. Prawda jeśli
istnieje – jest tylko jedna i jej dysponentka jest Nauka. Sprana
socjalizacja pozwoli na wyposażenie każdego osobnika w system kryteriów
rozstrzygania każdej sytuacji decyzyjnej. Takie sytuacje problemowe
będą zresztą przewidywalne a z czasem będą zanikać. Nauka jest także
dysponentka optymalnych strategii, których skuteczność jest
odpowiednikiem deterministycznych praw Przyrody – na nich bowiem
opartych.
Zniknie
problem opartego na indukcji , a więc zawsze niepewnego doświadczenia.
Uczenie polega tu na przyswojeniu naukowego opisu regulacji
przyrodniczych. Zapobiega to stratom energii przy przeszukiwaniu
alternatyw. Zanika nie tylko problem wartości doświadczenia ,
ale i np. odwieczny problem legitymizacji władzy. Jeżeli przyjmiemy założenie
, że wszystkie procesy społeczne są regulowane np. biologiczne, oraz
uznamy że biologia odwzorowuje model racjonalności naukowej w
pracy badacza , to władza jaką ewentualnie mu przypiszemy , jest wyłącznie
wynikiem jego np. predyspozycji genetycznych i nie ma nic wspólnego z
jakimś chciejstwem – np. jest on nosicielem progresywnego dla
ewolucji zespołu genów . Wszystko to ulega zresztą zatarciu jeśli uświadomimy
sobie , że wszyscy są równi wobec Przyrody, która wyznacza każdemu
swoją rolę w wielkim Jej mechanizmie – ona to determinuje
funkcje osobników . Ich rola w dziejach ewolucji jest wyznaczona
procesami przyrodniczymi i nie podlega niczyjej woli. Zresztą takie
terminy szybko zanikają ponieważ nic nie znaczą. . Zanikają tez równie
szybko moralne problemy np. Przemocy, czy Wolności – ewentualne
selekcje są najzupełniej i powszechnie zrozumiałe – regulowane
samą naturą zjawisk. Zanikają dylematy nie tylko moralne, ale i w ogóle
jakiekolwiek dylematy. Nie ma też już żadnych Pytań.
Jednostka
podnosząca jakiś problem może być tylko odrzutkiem procesów
ewolucyjnych . Byłby to zresztą tylko zbiór dźwięków , bowiem
nie ma takiego problemu, który mógłby być zrozumiale postawiony. Jej
myślenie dało wyniki omyłkowe, nie było więc myśleniem.
Przyroda
nie popełnia błędów, jej racjonalny obraz został, odtworzony
przez Naukę, której prawomocność /autorytet/ wyznaczony jest
procesami przyrodniczymi.
Oczywiście
z czasem przekształceniu ulega też sens pojęcia obraz. Nie może
być to żadna niedoskonała ze swej istoty reprodukcja . Jedynym
w pełni racjonalnym odbiciem procesów przyrodniczych jest samo dzianie
się tych procesów !
g.
Spełniony
ideał racjonalności zamyka się w mistycznym błędnym kole. Świat
byłby racjonalny
wtedy tylko jeśli nie był by skażony jakimkolwiek myśleniem.
Ta
mistyczna komponenta jest istotnym elementem znaczenie tego terminu w użyciu
określonym scjentystyczną tradycją pozytywistyczną. Ma ono być
synonimem nie tylko racji dostatecznej, ale i racji OSTATECZNEJ. Kończy
się tu myśl , zaczyna mistyczne olśnienie.
Powyższy
paradoks – zanikanie znaczenia pojęcia, w chwili gdy jego treść
, dotąd niejasna zaczyna być spełniona – nieobcy już
filozofii- pozwala odsłonić funkcje pojęcia racjonalności we
współczesnym dyskursie metanaukowym, czy społecznym.
Pełni
ono funkcję ... zwrotu frazeologicznego, w walce z przeciwnikami
intelektualnymi, który swą moc argumentacyjną czerpie z zasięgu
swych roszczeń do słuszności. Na gruncie językowym pełni rolę
bardziej ... okrzyku bojowego niż czegokolwiek innego.
Z
tych chyba przyczyn w naukach humanistycznych jest ono starannie omijane
, czego nie da się powiedzieć o innych sferach życia zbiorowego
część
2
|