Sofija

 Przemyślenia

 

O

Czy taka ma być moja przyszłość?

 

- Wyraz, dręczących mnie myśli, po przeczytaniu książki "Bóg zapłacz"  oraz "Fast food dla mózgu czyli telewizja i okolice" Każde dnia, gdy rano wstaję, i w łazience staram się jakoś samą siebie uporządkować, tak sobie myślę -jaka będzie moja starość- jeśli w ogóle będzie mi ona dana i czy pod koniec swej drogi dalej będę człowiekiem, czy też stanę się jakimś zbędnym, zużytym, wycyckanym do końca zlepkiem nikomu nie potrzebnych komórek, które niestety trzeba jakoś jeszcze przechować, chyba, że da się je skłonić to samounicestwienia, wmawiając im, że jest to jedyna droga by udowodnić sobie i światu, że jest się wolnym, i że samemu decyduje się w sprawach natury tak ważnej, jaką jest decyzja o swej własnej śmierci. 


Czy kiedyś, ktoś będzie chciał wciskać mi taką ciemnotę, że oto właśnie gdy powiem zdecydowanie - "tak wyrażam zgodę - zabijcie mnie "- osiągnę swój szczyt, będę wielkim i wolnym człowiekiem?
Żyjemy w czasach, gdzie śmierć jest czymś wstydliwym, i niegodnym aspektem ludzkiego życia, że co niektórzy walczą z tym na tak szeroką skalę, iż sądzą już niemalże, że uda im się w końcu wykiwać i tę płaszczyznę ludzkiego życia - śmierć.


Człowiek stał się zachłanny, pewien siebie, pewien tego, że wszystko może, i że jest to tylko kwestia czasu, iż zabiera się nawet naruszyć to fundamentalne prawo natury jakim jest prawo do życia i śmierci.
Z pewnym niesmakiem, a nie raz i z wielkim wręcz zdziwieniem patrzę na te telewizyjne twarze, które tak na prawdę to już nie wiem kim są, czy mam je traktować jak małolata, czy jak dojrzałego człowieka, czy jego mózg to również tak wygładzone struktury jak reszta jego ciała?


Wchodzę do sklepu; patrzę i widzę, patrzę i słyszę i nic nie rozumiem. Nie wiem, czy jestem w wielkim świece lalek barbi i Kenów, którzy poza dbaniem o lifting o make-up, o image nie są wstanie zerknąć już w żaden inny aspekt swego ciała i swej duszy, która jeszcze czasami próbuje zasygnalizować, że jeszcze w nich jest, ale która w końcu podupada, i podłamując się całkowicie obumiera. 
Kim wtedy stajesz się człowieku? Kim jesteś piękna pani z żurnala, muskularny mężczyzno z magazynu dla Pań? Kim będziesz za te naście lat, co Ci wtedy pozostanie, wspomnienia z solarium, z salonu kosmetycznego, ze sklepu oblepionego ludźmi w czasie posezonowej obniżki cen? Wou moje gratulację!!!. 


Mamy pięknych ludzi w telewizorach, na bilboardach, na okładkach gazet a zapominamy, że piękno to nie tylko ta kształtna masa ale i jej (a raczej przede wszystkim) wnętrze, to ono wyróżniało nas jeszcze do niedawna ze świata zwierząt, nasza świadomość, wiara, miłość były wyznacznikami naszej ludzkiej egzystencji, a teraz, a później, co dalej.

Czy leczyć mnie będzie kiedyś doktorek, który pięć minut wcześniej pozbył się kolejnego starca, "dając mu wolność" a sam wygląda jak jedna wielka maskarada - wypudrowany, z nienagannym makijażem, dopasowanym kolorem tęczówek do koloru koszuli jaką założył. 
No świetlana przyszłość przed nami, gdzie o tym, kim jesteś decyduje baza danych na twój temat, która stwierdzi jeszcze z pięć, no góra sześć lat i do widzenia, gdzie wiara, kościół, to nie ostoja dla tych, którzy tego potrzebują, tylko kolejne istne reality schow dla znudzonych całodziennym buszowaniem po kanałach telewizyjnych, ludzi, którzy nie widzą i nie słyszą tylko uprawiają ciągłą konsumpcję.


Człowiek traci swoje człowieczeństwo żyjąc w obłudzie, iż w końcu stał się wolny, że w końcu jest panem i władcą samego siebie, a tak na prawdę to staje się nikim, i potrzebuje tak wielkiego bodźca, jakim jest przełamanie lęku przed śmiercią, w momencie gdy sam niby ma o tej śmierci zadecydować, że staje się pustką, zlepkiem nic nie znaczących komórek, i to jest jego największa tragedia, że poprzez wielką pychę, jego wolność sprawiła, że stał się jej własnym niewolnikiem.


Życzę każdemu, kto ma jeszcze świadomość swej ludzkiej egzystencji , godnego życia i godnej śmierci. Śmierci, która nie zawsze jest lekka, prosta i bezbolesna ale jest nasza, człowiecza, prawdziwa. Tak jak z godnością powinniśmy żyć tak i z godnością powinniśmy umierać, nie wpadajmy w szpony reklam, telewizji, wirtualnej komputerowej rzeczywistości. ( a tak a'propos cóż to za absurdalny zlepek słów "wirtualna rzeczywistość" albo coś jest rzeczywiste albo wirtualne?) 


Fast food dla mózgu - szybkie, tanie i bezbolesne niweczenie naszego człowieczeństwa. Pamiętaj o tym człowieku i nie daj się temu omamić. 

Sofija

 KU STRONOM STRYCHOWYM